Archiwum

Ślub i wesele - kto za co płaci?

Aby uniknąć nieporozumień przy podziale kosztów organizacji ślubu wystarczy znać zasady. Są one jasno określone, tak by wiadomo było, za co płaci rodzina panny młodej, a za co rodzina pana młodego.

Najtrudniejszym podczas przygotowań wesela i mogącym powodować wiele kłótni tematem jest podział kosztów. Istnieje wiele możliwości takiego podziału od najbardziej tradycyjnych do zupełnie nowatorskich. Niezależnie od tego, który ze sposobów finansowania uroczystości wybierzecie, postarajcie się rozegrać rozmowy na ten temat tak, aby wszyscy uczestnicy "negocjacji" byli zadowoleni a przynajmniej, aby nikogo nie urazić.


Rozmowa o tym, kto za co zapłaci powinna się odbyć zaraz po zaręczynach. Dzięki temu wszystko będzie jasne dla obydwu rodzin i unikniecie niedomówień.


tradycyjnie

Zwyczajowo w Polsce wesele odbywało się w domu panny młodej. Nad organizacją uroczystości czuwała jej rodzina. Do obowiązków pana młodego należało opłacenie obydwu ślubów (cywilnego i kościelnego), zakup wiązanki ślubnej, alkoholu oraz opłacenie orkiestry. W niektórych regionach kraju, narzeczony kupował wybrance jakiś element stroju ślubnego na przykład pantofelki.


W uproszczeniu tradycyjny podział kosztów można przedstawić w następujący sposób:

Rodzina panny młodej

Suknia ślubna, welon, pantofle, akcesoria
Wynajem miejsca wesela
Opłacenie jedzenia i napojów
Wystrój miejsca wesela
Kwiaty do sali weselnej
Zaproszenia, winietki na stoły

Rodzina pana młodego

Pierścionek zaręczynowy
Obrączki
Garnitur albo inny strój na ślub i wesele
Alkohol
Orkiestra
Koszty ślubu (cywilnego albo konkordatowego)
Bukiet panny młodej, kwiaty do butonierek
Fotograf
Kamerzysta

Przy takim podziale kosztów w ostatecznym rozrachunku okaże się prawdopodobnie, ze obydwie rodziny zapłaciły po tyle samo.
strony:

Paulina Kruszewska-Zelman

Dodaj komentarz

Dodany: Poniedziałek, 28 Kwietnia   wykop ten link!


Oceń artykuł

Oceń teraz: 3.0 (głosów: 7)

 RSS komentarzy

  • Autor: Jolanta - (2010-02-09 12:12)

    Nie sądzę, aby obie rodziny zapłaciły tyle samo przy takim rozrachunku, szczególnie ze lwia część pieniędzy przeznaczonych na ślub idzie na sale weselną. przy zaproponowanym przez Państwa rozrachunku panna młoda płaci prawie 2x tyle co pan młody! Proponuję podać przykładowe stawki (rzeczywiste) obok listy a sami się Państwo przekonają, że końcowy wniosek jest wyssany z palca. Proponuję podział kosztów weselnych na pół. Pozdrowienia

      www

  • Autor: zespol weselny IDOL - (2010-05-25 18:06)

    znam takie pary młode u których nie zagraliśmy bo do ślubu nie doszło-tak się kłócili rodzice że na koniec i para młoda się pokłóciła i związek się rozpadł :-(

      www

  • Autor: Edyta - (2011-09-21 11:11)

    moim zdaniem to jest dobry podział obowiązków w moim przypadku doszło prawie do równowagi cenowej obu rodzin to wszystko zależy ile osób bedzie na ślubie :)

  • Autor: Olek - (2011-10-12 18:06)

    Edyta, to jeśli zależało wam na równym podziale to nie łatwiej było od razu podzielić si na pól?

     

  • Autor: Olek - (2011-10-12 18:06)

    Edyta, to jeśli zależało wam na równym podziale to nie łatwiej było od razu podzielić si na pól?

     

  • Autor: anka - (2011-12-04 20:08)

    problemem podziału kosztownie jest para młoda tylko rodzice którzy dokładnie wyliczają kto ile i za co ma zapłacić przynajmniej w naszym przypadku tak jest koszmarrrrrr....

     

  • Autor: Gosia - (2012-04-23 09:09)

    U nas kwestia finansowa też jest polem do kłótni. Na początku obie rodziny doszły do wniosku, że najsprawiedliwiej jest dokonać podziału pół na pół. Wszyscy na to się zgodzili ale żeby nie było zbyt pięknie, mama Pana Młodego po pół roku postanowiła zmienić zdanie i obstaje przy podziale tradycyjnym. Szkoda, że nie pomyślała o tym wcześniej bo teraz zostaliśmy z drogą salą i zastanawiamy się jak choć trochę obciąć koszty. Jednak najważniejsze, że się kochamy i jakoś musimy sobie z tym poradzić! :)

  • Autor: Monia - (2014-04-29 14:02)

    U nas ie byl problemu finansowego bo sami sobie sfinansowaliśmy ślub i wesele bez wkładu rodziców. Co nam chcieli "dać" to dali w prezencie ślubnym. Organizowaliśmy ślub na odległość bo mieszkamy w UK a ślub w Polsce, łatwo nie było, gdyby nie konsultantki ślubne z AGAYA które wszystko za nas pozałatwiały to by pewnie ślubu nie było :P Ale sie uda lo i to przecudnie

     

  • Autor: Kaja - (2014-09-04 16:04)

    My stoimy dopiero na początku wszystkich przygotowań i już dziś potrzebne finanse przyprawiają mnie o zawrót głowy. A tak chciałabym, żeby był to wyjątkowy dzień...

      www

  • Autor: Kaja - (2014-09-04 16:04)

    My stoimy dopiero na początku wszystkich przygotowań i już dziś potrzebne finanse przyprawiają mnie o zawrót głowy. A tak chciałabym, żeby był to wyjątkowy dzień...

      www

  • Autor: Kaja - (2014-09-04 16:04)

    My stoimy dopiero na początku wszystkich przygotowań i już dziś potrzebne finanse przyprawiają mnie o zawrót głowy. A tak chciałabym, żeby był to wyjątkowy dzień...

      www

więcej


więcej