
XX i XXI wiek to czas wielkich zmian. Rozwój nastąpił w każdej dziedzinie życia począwszy od budowy maszyn a skończywszy na prawie. Medycyna też nie zostaje w tyle. Techniki diagnozowania i leczenia zmieniają się w zaskakującym tempie. Z roku na rok są coraz bardziej zaawansowane. To, co kiedyś wydawało się science fiction, dziś jest już realne. Zmiana płci jest dostępna na wyciągniecie ręki, i nie trzeba jeździć za granicę, by jej dokonać.
Transseksualizm jest zaburzeniem. Polega na posiadaniu innej płci psychicznej i fizycznej. Taki stan bierze się z nieprawidłowych podziałów komórek, które wpływają na rozwój i budowę narządów rodnych.
Transseksualizm nie ma nic wspólnego z transwestytami, Drag Queens i homoseksualizmem. Ci pierwsi - transwestyci czerpią przyjemność z noszenia strojów płci przeciwnej i robią to w celach seksualnych, nie myślą jednak by poddawać się operacjom zmiany płci. Drag Queens przebierają się dla zabawy i nie ma to nic wspólnego z seksem. Natomiast homoseksualistów pociągają osoby tej samej płci.
Według światowych statystyk podawanych przez portalwiedzy.onet.pl transseksualizm występuje u jednego na 30 tys. mężczyzn i u jednej na 100 tys. kobiet. W Polsce dane te wyglądają inaczej - od 4 do 7 razy więcej kobiet jest niezadowolonych ze swojej płci.
W medycynie transseksualizm nie jest uważany za chorobę. Osoby, które chcą poddać się operacji, wcześniej są badane. Sprawdza się m.in. mapę chromosomową, obrazującą sekwencję genów. Porównuje się zapis chromosomów danej osoby z wzorcową matrycą chromosomów.
Transseksualiści poddawani są psychoterapii, niekiedy operacji - jeśli ich na nią stać. W drugim przypadku proces leczenia jest wieloetapowy. Składa się z zindywidualizowanych przygotowań psychologicznych i fizjologicznych, wielu dawek hormonów - często sterydów. Podczas pracy z psychoterapeutą określane są psychologiczne i fizjologiczne różnice płci.
Po zebraniu dokładnego wywiadu i uzyskaniu pisemnej zgody pacjenta na zabieg, lekarz może przystąpić do rozpoczęcia procesu zmiany płci.
Metody i czas operacji są różne u każdego pacjenta. Zależą od stanu fizycznego i zasobności portfela. Tym bardziej, że cały proces zmiany płci trwa od kilku do nawet kilkunastu lat! Wynika to z liczby operacji i czasu, jaki trzeba przeznaczyć po każdym zabiegu na rekonwalescencję.
Cena operacji plastycznych, niezbędnych przy zmianie płci, jest różna, bo nie każdy potrzebuje poprawiać np. nos czy kształt szczęki. Ogólny koszt może osiągnąć nawet kilkadziesiąt tysięcy złoty. Operacje z reguły nie są dofinansowywane przez NFZ, chyba, że pacjent wykaże, iż operacja plastyczna wpłynie na poprawę życia psychicznego i zapobiegnie wystąpieniu zaburzeń lub choroby psychicznej.
Na początku organizm bombardowany jest ogromnymi dawkami testosteronu. Umożliwia to uzyskanie u kobiety np. męskiego owłosienia i tembru głosu. Następnie przystępuje się do zabiegów operacyjnych. Chirurgicznie usuwa się gruczoły piersiowe i tkankę tłuszczową z obrębu piersi. U kobiet wycinane są narządy wewnętrzne płciowe - macica wraz z przydatkami. Następnie lekarze próbują wytworzyć lub przeszczepić owłosienie typu męskiego w okolice głowy, twarzy, klatki piersiowej, a nawet narządów płciowych męskich, które powstaną w sposób sztuczny. Zabieg trwa około kilku godzin i zanim przystąpi się do kolejnego etapu mija sporo czasu, nawet kilka miesięcy.

Stadium końcowym jest ukształtowanie sztucznego penisa i worka mosznowego. Wykonuje się go z mięśni macicy przy zachowaniu większości naczyń krwionośnych i nerwowych. Skórę pobiera się np. z pochwy lub łechtaczki. Penis wygląda naturalnie, natomiast jego funkcje z reguły są upośledzone, bo nie da się wytworzyć sztucznych powiązań nerwowych. Osoby po zmianie płci najczęściej są impotentami i nie mogą mieć dzieci.
Przemiana mężczyzny na kobietę wygląda podobnie. Niekiedy przy takiej zmianie dochodzi do braku zainteresowania płcią męską i do zwiększonego zainteresowania kobietami. Nie jest to jednak regułą. Może wystąpić też oziębłość seksuologiczna lub całkowity brak potrzeby seksu.