Lifestyle

Ta od psa

Odwiozłem córkę o 18:52. O 19:02 zadzwonił numer, którego nie mam w kontaktach.

Read this episode in English

D
Drugie Podejście
• • 3 min czytania
Ta od psa
✨ Magic

18:52, brama, która zawsze się zacina

Córcia wysiada, zanim zdążę zaciągnąć hamulec — plecak na jednym ramieniu, słuchawki już w uszach.

— Pa, tata.

Cztery kroki i klatka schodowa. Nie ogląda się, bo umówiliśmy się kiedyś, że to jest normalne, i teraz muszę się tego trzymać znacznie bardziej niż ona.

Kadr: deszcz, on w rozpiętym płaszczu, ona odwraca się w ostatniej chwili, wchodzą smyczki.

Naprawdę jest osiemnaście stopni i sucho jak w kartonie.

Siedzę jeszcze chwilę z ręką na kluczyku. Radio włącza się samo, zawsze na tej samej stacji, i zawsze w połowie piosenki, której nie znam.

19:02, numer, którego nie mam w kontaktach

Telefon dzwoni dokładnie wtedy, kiedy wjeżdżam na obwodnicę.

— Cześć, tu Marta. Ta od psa.

Ta od psa. W piątek jej beagle owinął mi smycz wokół nóg pod sklepem, ona ciągnęła go za obrożę i przepraszała.

Ja powiedziałem coś mądrego o tym, że psy znają się na ludziach. Dałem jej numer między jednym a drugim zdaniem i zapomniałem, że dałem.

— Słuchaj, mam jutro bilet na koncert, bo koleżanka mnie wystawiła.

W tym miejscu należało powiedzieć jedno słowo, i to słowo brzmi „idę".

Powiedziałem: — A jaki to koncert?

Cisza trwa trzy sekundy, akurat tyle, żeby usłyszeć w tle, jak jej pies pije wodę z miski.

19:06, prawy pas, siedemdziesiąt na godzinę

Kadr: banda dzieciaków w jaskini, chłopak z mapą podnosi latarkę i mówi „to tędy".

Ja w tej samej sekundzie mówię: „bo w poniedziałki miewam wcześnie".

— Miewasz wcześnie — powtarza po mnie. Bez znaku zapytania.

Notatnik mam w telefonie, więc na czerwonym świetle dyktuję jedno zdanie: kobieta, która nie kończy zdania pytajnikiem.

— To pójdzie do książki — mówię jej, bo zawsze to mówię i zawsze jest to odrobinę prawda.

— Piszesz książkę?

— Redaguję cudze. Swoją na razie zbieram.

Śmieje się i słychać, że ten śmiech idzie z brzucha, a nie z grzeczności.

— To ile ty masz właściwie lat, redaktorze?

— Szczęśliwi w dowód nie patrzą.

— Nie odpowiedziałeś.

— Nie odpowiedziałem.

19:11, zjazd

— Wyślę ci adres — mówi. — Jeśli do dziewiątej nie napiszesz, że nie możesz, to znaczy, że możesz.

I się rozłącza, zanim zdążę zrobić cokolwiek głupiego.

To pierwsza osoba od trzech lat, która zostawiła mi otwarte drzwi zamiast pytania. Niczego nie musiałem obiecywać ani nawet potwierdzać. Wystarczy nie zepsuć.

Włączam kierunkowskaz. Mieszkanie jest piętnaście minut stąd, jest tam cicho i pachnie niczym.

Nie jadę do domu.

Kadr: on zawraca na pustej autostradzie, kamera z góry, gitara wchodzi na pierwszy plan.

Naprawdę skręcam w prawo i jadę po zakupy, bo o dwudziestej pierwszej nie chcę zaczynać myślenia od kolacji.

Jest 19:13. Do dziewiątej mam prawie dwie godziny na to, żeby czegoś nie zepsuć.

Statystyka jest po stronie zepsucia.

Gustav to pseudonim redakcyjny. Postać, nie osoba.

D

O Autorze: Drugie Podejście

Redaktor portalu Chcę Być Piękna. Pasjonat tematów związanych z urodą, zdrowiem i świadomym stylem życia.

Czy ten artykuł był pomocny?

Oceń ten artykuł

Dyskusja (0)

Dołącz do rozmowy

Zaloguj się, aby komentować i dzielić się swoimi przemyśleniami.

❦

Dziękujemy za lekturę

Facebook X

Polecane dla Ciebie

💌

Klub Kobiet

Otrzymuj darmowe porady stylistki.

Partner Merytoryczny
Slub24

Slub24.pl

Portal ślubny z tysiącami sprawdzonych firm w Polsce — sale weselne, fotografowie, zespoły, suknie ślubne, dekoracje. Wszystko, czego potrzebujesz do organizacji ślubu i wesela, w jednym miejscu, od 2004 roku.

Poznaj markę
Slub24