
Prowadzący koncert Robert Leszczyński i wolontariusze zbierający pieniądze na zdelegalizowane przez władze mińskie liceum im. Jakuba Kołasa. Szkoła została zamknięta, jednak nadal działa. Zeszła do podziemia. Nadal uczy po białorusku, ale stale boryka się z problemami finansowymi. Jej budynek zamieniony został na sąd i areszt, gdzie kary za swoje dążenia wolnościowe odsiadują między innymi uczniowie szkoły.

Marcin Bosak podczas rozmowy z Lavonem Wolskim z białoruskiego zespołu NRM.
Występ młodego mińskiego zespołu rockowego IQ48.
Scena i telebim, na którym wyświetlane były reportaże o sytuacji na Białorusi.
Występ Justyny Steczkowskiej podczas drugiej części koncertu, emitowanej w TVP.
Koncert zorganizowany m.in. przez stowarzyszenie Inicjatywa Wolna Białoruś to największa na świecie akcja poparcia dla demokratycznej opozycji na Białorusi.
Wydarzenie co roku odbywa się około 25 marca, kiedy białoruska opozycja obchodzi zdelegalizowane przez władze święto niepodległości.
W ostatni wtorek w Mińsku manifestowało z tej okazji około trzech tysięcy osób, z których ponad setka trafiła do białoruskich więzień za "antypaństwową propagandę".
Wśród białoruskich flag powiewały także i te tybetańskie. Na koncercie nie zabrakło Tybetańczyków, którzy tak jak Białorusini domagają się demokracji i wolności.
Uładzimierz Kołas - gość specjalny, dyrektor zdelegalizowanego przez władze, mińskiego liceum im. Jakuba Kołasa, opowiada o zakonspirowanej działalności szkoły.
W tym roku koncerty zapowiadali m.in. Mateusz Damięcki, Marcin Bosak i Robert Leszczyński. Nie zabrakło wypowiedzi Wojciecha Manna, Piotra Adamczyka czy Agaty Buzek.
Na scenie wystąpili artyści: Stanisław Soyka, Justyna Steczkowska, Aga Zaryan, Tomek Makowiecki i zespoły: Hurt i Maleo Raggae Rockers. Byli także goście zza wschodniej granicy: IQ48, Aleksander Kulinkowicz i Lavon Wolski z grupą NRM.
Specjalnie na koncert przyjechała również Sviatlana Zawadzka, żona Dmitryja Zawadzkiego, zaginionego przed laty niezależnego dziennikarza białoruskiego, która niezłomnie walczy o wolność i demokrację w swoim kraju.
Tegoroczny koncert to symbol sprzeciwu nie tylko wobec brutalnego postępowania Łukaszenki z demokratyczną opozycją, ale także wobec reżimowej polityki marginalizowania języka białoruskiego. Stąd hasło "Włącz głos dla Białorusi". Demokracja to nie tylko wolne wybory, ale także własny język, święta i prawo do bycia dumnym z własnej kultury narodowej.