
Najtrudniejszym podczas przygotowań wesela i mogącym powodować wiele kłótni tematem jest podział kosztów. Istnieje wiele możliwości takiego podziału od najbardziej tradycyjnych do zupełnie nowatorskich. Niezależnie od tego, który ze sposobów finansowania uroczystości wybierzecie, postarajcie się rozegrać rozmowy na ten temat tak, aby wszyscy uczestnicy "negocjacji" byli zadowoleni a przynajmniej, aby nikogo nie urazić.
Rozmowa o tym, kto za co zapłaci powinna się odbyć zaraz po zaręczynach. Dzięki temu wszystko będzie jasne dla obydwu rodzin i unikniecie niedomówień.
Zwyczajowo w Polsce wesele odbywało się w domu panny młodej. Nad organizacją uroczystości czuwała jej rodzina. Do obowiązków pana młodego należało opłacenie obydwu ślubów (cywilnego i kościelnego), zakup wiązanki ślubnej, alkoholu oraz opłacenie orkiestry. W niektórych regionach kraju, narzeczony kupował wybrance jakiś element stroju ślubnego na przykład pantofelki.
W uproszczeniu tradycyjny podział kosztów można przedstawić w następujący sposób:

Rodzina panny młodej
Suknia ślubna, welon, pantofle, akcesoria Wynajem miejsca wesela Opłacenie jedzenia i napojów Wystrój miejsca wesela Kwiaty do sali weselnej Zaproszenia, winietki na stoły
Pierścionek zaręczynowy Obrączki Garnitur albo inny strój na ślub i wesele Alkohol Orkiestra Koszty ślubu (cywilnego albo konkordatowego) Bukiet panny młodej, kwiaty do butonierek Fotograf Kamerzysta
Ostatnio rozpowszechnił się zwyczaj podziału kosztów wesela proporcjonalnie do liczby gości. Takie wyjście wydaje się rozsądne, gdy rodziny narzeczonych mają różną wielkość i przykładowo panna młoda zaprasza 100 osób a pan młody 30. Wtedy można wybrać jedną z możliwości podziału kosztów:
- wszystkie koszty (również kamerzystę, kwiaty itp.) dzieli się proporcjonalnie do liczby gości;
- proporcjonalnie do liczby zaproszonych dzieli się takie koszty jak jedzenie, alkohol, obsługa kelnerska (jeśli nie jest wliczona w cenę wesela); natomiast koszty nie związane bezpośrednio z liczbą gości, które i tak trzeba ponieść niezależnie od tego czy zaprasza się 10 czy 100 osób (jak kamerzysta, bukiet dla panny młodej, koszty ślubu w kościele itp.) dzieli się po połowie;
- część kosztów (jedzenie, alkohol, napoje itp.) dzieli się proporcjonalnie do liczby gości, a część narzeczeni opłacają w sposób tradycyjny (np.: pan młody - obrączki, bukiet panny młodej, panna młoda - zaproszenia, wystrój sali weselnej).
Nie można powiedzieć, że któreś z tych wyjść jest lepsze lub gorsze. Wybór właściwego powinniście oprzeć na analizie tego, co będzie łatwiej zaakceptowane przez wasze rodziny i w jaki sposób łatwiej będzie osiągnąć konsensus.
Coraz częściej przyszli małżonkowie sami sponsorują swój ślub. Oczywiście może to być z różnych powodów dogodne rozwiązanie, ale trzeba uważać, aby nie sprawić nikomu w ten sposób przykrości. Pewna para postanowiła wyręczyć rodziców i samodzielnie przygotować swój ślub. Rodziców powiadomili o swoim zamiarze wręczając im zaproszenie na uroczystość, tak samo jak reszcie gości, na dwa miesiące przed ślubem. Matka panny młodej przepłakała całą uroczystość. Rodzice poczuli się po prostu zlekceważeni.
Przyjęcie weselne i organizacja ślubu kosztują bardzo dużo. W Warszawie po zsumowaniu wszystkich kosztów i podzieleniu ich przez liczbę gości, okazuje się, że jest to kwota ok. 300 złotych za osobę. Jeśli rodzice albo państwo młodzi nie odłożyli wcześniej pieniędzy z myślą o tej uroczystości, mogą skorzystać z kredytu w banku.
Banki oferują kredyty okolicznościowe. Jeśli właśnie przystępujecie do rozmów na temat podziału kosztów weselnych i wiecie, że nie będziecie mieli na bieżąco gotówki na sfinansowanie wesela, warto od razu rozeznać się w ofercie banków. Sprawdźcie, czy macie zdolność kredytową oraz jaki kredyt możecie uzyskać. Dopiero potem zacznijcie planować dokładny przebieg wesela.