
Korzyści, które przynosi satysfakcjonujący seks, jest tak wiele, że z części nie zdajemy sobie nawet sprawy. Dobre samopoczucie po upojnej nocy nie jest przypadkowe. W czasie stosunku w mózgu wytwarzane są endorfiny, czyli tzw. hormon szczęścia. Dlatego osoby, które kochają się często są bardziej zadowolone z życia i zdecydowanie częściej się uśmiechają. Sperma zawiera substancję wpływającą na samopoczucie lepiej, niż dostępne w aptekach antydepresanty. Jeśli jesteś w stałym związku i oboje z partnerem nie macie żadnych problemów zdrowotnych, to warto chociaż czasem zrezygnować z prezerwatyw.
Im częściej się kochasz, tym rzadziej chorujesz. Czy zauważyłaś tę zależność? Naukowcy udowodnili, że nie jest to bajka wyssana z palca. W czasie stosunku znacznie wzmacnia się układ odpornościowy. Wszystko to za sprawą podnoszącego się poziomu leukocytów, odpowiedzialnych za walkę z wirusami i bakteriami. Pozwalaj sobie na intymne zbliżenia tak często, jak tylko masz na to ochotę, a zmniejszysz przy okazji ryzyko zachorowań na grypę i przeziębienia.
Zamiast tabletek nasennych wystarczy upojny seks, w czasie którego wytworzy się serotonina. Sprawi ona, że zapadniesz w głęboki sen. A na drugi dzień obudzisz się wypoczęta, jak nigdy dotąd.
Co więcej, w czasie stosunku wytwarzany jest jeszcze jeden hormon - oksytocyna. Niektórzy żałują, że nie można kupić jej w tabletkach, gdyż jest niezastąpiona w walce ze stresem! Po udanym seksie poziom oksytocyny jest tak wysoki, że może działać kojąco nawet przez tydzień. Dlatego przed rozmową kwalifikacyjną lub ważnym egzaminem pozwól sobie na miłosne igraszki, a z pewnością wypadniesz dużo lepiej.

Namiętny seks poprawia zdolność logicznego myślenia, zapamiętywania i podzielność uwagi. Wszystko to dlatego, że w czasie stosunku do mózgu dociera spora dawka tlenu. Zamiast zakuwać przed kolokwium, zrób sobie przerwę na seks.
Częsty seks sprawi też, że będziesz piękniejsza. Poziom estrogenów wzrasta, a komórki w organizmie są lepiej odżywione. Świetnie ukrwiona skóra lepiej radzi sobie z wydalaniem toksyn, a co za tym idzie jest gładsza, bardziej napięta i ma ładniejszy kolor. Cebulki włosów także są lepiej pobudzone, więc twoja fryzura dodatkowo nabierze blasku. Włosy staną się mocniejsze i mniej podatne na rozdwajanie. Świadomość, że mężczyźni patrzą na ciebie pożądliwym wzrokiem sprawi, że będziesz pewna siebie i swoich zalet.
Jakby tego było mało seks jest sposobem na długowieczność! Za sprawą hormonu DHEA, którego poziom również wzrasta po satysfakcjonującym zbliżeniu, możemy sprawić, że będziemy żyć dłużej. Badania dowiodły, że współżyjąc regularnie wydłużasz swoje życie nawet o 10 lat!
Jeden namiętny pocałunek sprawia, że tracisz około 20 kalorii i angażujesz do pracy aż 34 mięśnie. Gra wstępna to kolejnych 100 utraconych kalorii. A w czasie samego stosunku spalasz aż 400 kalorii. Dodaj te liczby do siebie i zastanów się, czy jest bardziej przyjemny i skuteczny trening... Zwłaszcza, że w czasie seksu zmuszamy do pracy właściwie wszystkie mięśnie. Łączymy przyjemne z pożytecznym i uzyskujemy zgrabne ciało.
Zanim następnym razem powiesz, że boli cię głowa, zastanów się, czy nie żal ci odmawiać sobie leku na wszystko i bez skutków ubocznych.