
Rytmy, które porywają tłumy, to tańce latynoskie - mambo, samba, bachmata i merengue. Wśród nich króluje salsa. Jej nazwa nieprzypadkowo została przejęta od egzotycznej potrawy. Salsa jako styl taneczny też bywa pikantna i za każdym razem smakuje inaczej. Nie sposób się nią znudzić. Jest pełna erotyki, zmysłowych ruchów biodrami oraz dłońmi.
Podczas tańca wchodzi się w bardzo bliski kontakt z - czasem przypadkowym - partnerem. Nie jest to jednak okazja do zainicjowania przypadkowego seksu, a jedynie sposób na niecodzienne doznania w codziennym życiu.
Salsa jest tańcem spontanicznym, opiera się na technice prowadzenia i bycia prowadzonym. Jej trzon stanowi kilka podstawowych figur, które można dowolnie modyfikować oraz łączyć ze sobą. Salsa przydaje się na różnych imprezach z muzyką latynoską. Można ją tańczyć w parach lub solo, w zależności od osobistych preferencji.
przypomina to szybką jazdę z górki na wrotkach
Najlepsza zabawa zaczyna się, gdy osiągamy następny stopień salsowego wtajemniczenia. Do tych podstawowych dochodzą figury o wyższym poziomie trudności. Są to na przykład: open break, copa, titanic oraz wiele innych o podobnie śmiesznych nazwach.
Te nic nie mówiące hasła, to zestawy kroków, które nie są jednak aż tak bardzo skomplikowane. Wystarczy poćwiczyć i już możemy popisywać się nimi na parkiecie. Ale o rutynie nie ma mowy. Partnerka tańczy bez wiedzy o tym, co następnie zrobi partner. Przypomina to szybką jazdę z górki na wrotkach. Jest to jednak jazda w ochraniaczach, bo istnieje szereg gestów, ruchów wykonywanych przez partnera, aby prowadzenie było dla partnerki jak najbardziej czytelne. Kiedy do kroków dołączone są ruchy rąk, czyli tzw. styling, wszystko staje się olśniewającą kombinacją. Wtedy naprawdę można się poczuć jak bohater "Dirty Dancing".
Style to odmiany liniowe, które tańczy się w przód i w tył. Salsa Cubana i spokrewniona z nią Rueda de Casino, to gatunki salsy, które tańczy się po kole.

Partner obracając partnerkę prowadzi ją wokół swojej osi. Aby wykonać Ruedę, potrzebnych jest kilka par, a także prowadzący - jeden z partnerów. Głośno wymienia on figury, które mają być w danym momencie wykonane przez uczestników zabawy. W tym wypadku kolejność figur jest niespodzianką zarówno dla partnerek, jak i reszty panów.
Salsy można uczyć się właściwie wszędzie. Wystarczy krótkie przeszukiwanie internetu, aby znaleźć wolne miejsca na kursie w dogodnych godzinach. Odmiany salsy różnią się popularnością w poszczególnych miastach, więc warto wybrać tę, do której jest najłatwiejszy dostęp. Z drugiej strony często bywa tak, że salseros zakochują się wcale nie w pierwszym rodzaju salsy, której się uczą. Prawdziwi jej miłośnicy są gotowi podążyć za swoim ukochanym tańcem na koniec świata.
Do tego w całej Europie i poza nią organizowane są kongresy salsy, kilkudniowe imprezy, na których można poznać nowe techniki i najlepszych tancerzy. Czasami odbywają się one w bardzo oryginalnych miejscach, dzięki czemu zyskują na atrakcyjności. Ostatnio jedną z ciekawszych scenerii, która posłużyła za parkiet taneczny, była kopalnia soli w Wieliczce. Jeżeli, mimo chęci, nie możemy sobie pozwolić na podobne szaleństwo, takie żywe taneczne spotkanie może zastąpić zwykła cykliczna impreza latino w miejskim klubie.
Kursy salsy prowadzone są nie tylko w szkołach wyspecjalizowanych w tym kierunku. Ceny pojedynczych zajęć wahają się od 20 do 35 złotych. Na szczęście szkoły oferują możliwość zakupu karnetu ze zniżką na cały cykl zajęć.
Do rozpoczęcia nauki nie trzeba się wcale specjalnie przygotowywać. Wystarczą wygodne buty o śliskiej podeszwie i ubranie, które nie krępuje ruchów. Kiedy uznamy, że ten taniec to coś dla nas, możemy zaopatrzyć się w obuwie taneczne treningowe. Do wyboru mamy buty z miękkiej skóry na płaskiej podeszwie, zwane jazzówkami albo profilowane obuwie, czyli tzw. sneakery. Na występy lub imprezę możemy kupić buty pokazowe, czyli specjalne sandały z podeszwą o zróżnicowanej twardości.
Obuwie najlepiej zamawiać przez internet indywidualnie, lub grupowo za pośrednictwem instruktora. W drugim przypadku cena jest znacznie niższa. Szczęśliwcy z dużych miast mają dostęp do sklepów na miejscu.