
W nowojorskiej prasie szczyty popularności biją ostatnio ogłoszenia z nagłówkami typu: "Zaspokój moje potrzeby i mieszkaj za darmo".
Za darmo, czyli bez czynszu w postaci pieniędzy. Bo skuszona ogłoszeniem dziewczyna musi spełniać seksualne zachcianki gościnnego pana. Taka jest cena wynajęcia mieszkania.
Nadawcami ogłoszeń są głównie bogaci biznesmeni i managerowie, samotni mężczyźni po trzydziestce. Adresatami: młode, atrakcyjne i rozrywkowe dziewczyny, co zazwyczaj podkreślają w swoich ofertach sami autorzy.

Nowojorska policja ostrzega, że takie ogłoszenia to nic innego, jak zachęcanie do prostytucji, która w Stanach Zjednoczonych jest nielegalna.