Lifestyle

Obrączka

Cztery godziny na targach i ani jednego zdjęcia zrobionego ludziom. Potem, przy wysokim stoliku, jeden jasny pasek skóry na cudzym palcu — i wieczór, w którym najuczciwsze okazuje się nie zrobić nic.

Read this episode in English

D
Drugie Podejście
• • 3 min czytania
Obrączka
✨ Magic

17:40, Hala C

Nikon na ramieniu waży tyle, co poczucie winy. Przez cztery godziny nie zrobiłem ani jednego zdjęcia ludziom. Mam na karcie siedemnaście ujęć dronów, dwa zbliżenia na gąsienice i jedno na fakturę kompozytu, który ma wytrzymać wybuch miny.

Tłum gęstnieje. Faceci w garniturach dotykają luf z taką czułością, z jaką w sobotę głaskali maski swoich SUV-ów.

Kadr: Korespondent wojenny w kamizelce z napisem PRESS, tuman kurzu za nim, on trzyma aparat jak karabin i patrzy prosto w słońce.

Naprawdę sprawdzam, czy domknąłem klapkę od baterii i czuję, jak odzywa się odcinek lędźwiowy.

20:15, Hotelowe lobby

Wieczór branżowy. Catering jest poprawny, białe wino za ciepłe, a rozmowy o zasięgu rażenia mieszają się z zapachem duszonych pieczarek. Hostessy stoją przy stoiskach jak eksponaty, o których pisałem w niedzielę — są częścią wystawy i wiedzą o tym lepiej niż ktokolwiek tutaj.

Trzymam kieliszek i szukam wzroku kogoś, kto też chce stąd wyjść.

21:30, Wysoki stolik

Ona nie jest hostessą. Ma ciemny żakiet, identyfikator z logo firmy od optoelektroniki i minę kogoś, kto od trzech dni tłumaczy różnicę między termowizją a noktowizją.

— Z której redakcji? — pyta, opierając się o blat.

To jest pytanie, na które od trzech lat nie mam dobrej odpowiedzi.

— Tej, która jeszcze nie powstała — mówię. — A pani?

— Z tej, która właśnie przestała mnie bawić.

22:10, Pod światło

Podnoszę aparat, żeby sprawdzić ostrość na logotypie za jej plecami. W wizjerze, na krawędzi kadru, widzę jej lewą dłoń na kieliszku.

Jasny pasek na serdecznym palcu. Skóra, która nie widziała słońca przez kilka lat, teraz wystawiona na ostre, targowe reflektory. Jest świeży. Tak świeży, że niemal czuję jego ciężar, choć to tylko brak metalu.

Ona zauważa, że patrzę. Nie chowa ręki. Przeciwnie — prostuje palce, jakby chciała, żeby to odcięcie było wyraźniejsze.

Kadr: James Bond spotyka kobietę z przeszłością przy barze w Casino Royale, orkiestra cichnie, on przesuwa jej żeton, ona uśmiecha się dwuznacznie.

Naprawdę stoimy przy plastikowym stoliku z okruchami paluszków, a ja wiem o niej wszystko, bo trzy lata temu miałem ten sam ślad na skórze.

23:45, Pokój hotelowy

Winda w kieleckim hotelu pachnie kawą i mokrą wykładziną. W pokoju zdejmuję buty i siadam przy biurku. Wyjmuję notes.

Mógłbym napisać o tym, że wolność ma kolor niewypalonej skóry. Albo o tym, że niektóre braki widać wyraźniej niż obecność.

Kadr: Pisarz w mroku pokoju, jedna lampka, on uderza w klawisze maszyny, kartka zapełnia się genialnymi zdaniami o sensie istnienia.

Naprawdę patrzę na pustą stronę, wyjmuję baterię z aparatu i kładę ją do ładowarki.

Pierwszy raz od dawna nie dopisuję ani słowa.

Nic tu nie jest do dopisania.

Gustav to pseudonim redakcyjny. Postać, nie osoba.

D

O Autorze: Drugie Podejście

Redaktor portalu Chcę Być Piękna. Pasjonat tematów związanych z urodą, zdrowiem i świadomym stylem życia.

Czy ten artykuł był pomocny?

Oceń ten artykuł

Dyskusja (0)

Dołącz do rozmowy

Zaloguj się, aby komentować i dzielić się swoimi przemyśleniami.

❦

Dziękujemy za lekturę

Facebook X

Polecane dla Ciebie

💌

Klub Kobiet

Otrzymuj darmowe porady stylistki.

Partner Merytoryczny
Slub24

Slub24.pl

Portal ślubny z tysiącami sprawdzonych firm w Polsce — sale weselne, fotografowie, zespoły, suknie ślubne, dekoracje. Wszystko, czego potrzebujesz do organizacji ślubu i wesela, w jednym miejscu, od 2004 roku.

Poznaj markę
Slub24