
Na całej skórze rosną włoski. Te drobne i delikatne zwane są meszkiem. U każdego wyglądają trochę inaczej. Ich liczba jest jednak stała. Jedyne, co może się z nimi dziać to: niespodziewany porost, zmiana barwy na ciemniejszą i zgrubienie. Może to być sygnał, że w twoim organizmie zachodzą zmiany. Takie zmiany świadczą o przewadze męskich hormonów płciowych nad żeńskimi.
Nadmiar włosów, występujący u 3 proc. populacji kobiet, zwany jest hirsutyzmem (z łac. hirsutus - kosmaty, włochaty). Dodatkowe owłosienie pojawia się w okolicach typowych dla mężczyzn: na górnej wardze, klatce piersiowej, ramionach, plecach, brzuchu i wewnętrznej powierzchni ud. Odpowiedzialne za to są najczęściej androgeny, czyli hormony męskie, produkowane też w niewielkiej ilości przez organizm kobiety. Zwiększone stężenie tych hormonów wiąże się z przyjmowanymi lekami, chorobami oraz nadwrażliwością skóry i cebulek włosowych na działanie androgenów.
Wzrost androgenów najczęściej wynika ze zwiększonej ich produkcji przez organizm. Głównymi narządami odpowiedzialnymi za ich syntezę są jajniki i nadnercza. Następnie hormony są transportowane do odpowiednich tkanek. Dzieje się tak za pomocą białek, których stężenie może się zmieniać w czasie ciąży, pod wpływem estrogenów, czy hormonów tarczycy. Gdy spada ilość białek odpowiedzialnych za transport androgenów, hormony te mogą szybciej przenikać do tkanek i powodować między innymi szybszy porost włosów.
Spośród chorób jajników, za hiperandrogenizację odpowiada najczęściej tak zwany zespół policystycznych jajników. Mogą towarzyszyć mu: brak lub skąpe miesiączki, otyłość i cukrzyca typu drugiego. Przy takich objawach natychmiast należy udać się do lekarza. Zleci on dodatkowe badania hormonalne, wykona USG i po ostatecznym rozpoznaniu rozpisze odpowiednie leczenie.

Przyczyną bywa też podłoże genetyczne, określane jako hirsutyzm idiopatyczny. W tym przypadku poziom wszystkich hormonów jest prawidłowy, a zwiększony porost włosów występuje również u innych członków rodziny. Spowodowane jest to najprawdopodobniej przez podwyższoną wrażliwość na stosunkowo niski poziom androgenów.
Stopień owłosienia zależy także od rasy i karnacji. Kobiety o ciemnej cerze częściej zmuszone są do walki z nadmiernym owłosieniem.
Hormonami o działaniu podobnym do androgenów są sterydy, produkowane przez nadnercza. Ich wzrost świadczyć może o tak zwanym zespole Cushinga, kiedy to przyczyna tkwi w guzie nadnerczy, produkującym zbyt dużą ilość sterydów lub przy podawaniu wysokich dawek sterydów w trakcie leczenia innych schorzeń.
Hirsutyzmowi towarzyszą wtedy różowe rozstępy na ciele, trądzik, nadmiar tkanki tłuszczowej, głównie w okolicy karku i tułowia, oraz nadciśnienie tętnicze. Niezwłocznie należy wybrać się do lekarza endokrynologa i poddać się opiece w specjalistycznej poradni.
Przyczyną rzadką, ale często pomijaną, bywają leki, które same w sobie mogą podnosić poziom androgenów bezpośrednio lub pośrednio, poprzez wzrost prolaktyny, prowadząc do silniejszego działania androgennego w organizmie. Należą do nich steroidy anaboliczne powodujące też przyrost masy mięśniowej, niektóre gestageny będące składowymi środków antykoncepcyjnych, leki przeciwpadaczkowe czy przeciwnadciśnieniowe, jak na przykład minoxidil, który stosowany jest obecnie także miejscowo w leczeniu łysienia. W przypadkach, gdy hirsutyzm powstaje pod wpływem działania leków, prowadzona terapia wymaga ponownej oceny z jej ewentualną modyfikacją.
Leczenie hirsutyzmu nie należy do najprostszych. Przede wszystkim należy ustalić przyczynę. W przypadku leczenia zespołu policystycznych jajników, czy zespołu Cushinga, stosowane są najczęściej preparaty hormonalne. Nie powodują one wypadania występujących już w nadmiarze włosów, a jedynie zahamowanie narastania kolejnych. Leczenie trwa od pół roku do kilku lat w zależności od nasilenia objawów pierwotnych.
Metody stosowane w salonach kosmetycznych powinny być zalecane w przypadkach hirsutyzmu o niewielkim stopniu nasilenia. Należą do nich woskowanie i rozjaśnianie włosów. Zabiegi te osłabiają cebulki, a włoski odrastają słabsze i cieńsze. Nie powodują one jednak trwałego usunięcia problemu, bo cebulki pozostają nieuszkodzone.
Zniszczenie mieszka włosowego zapewnia depilacja laserowa. Laser emituje promieniowanie pochłaniane przez melaninę włosa. Właśnie dlatego większe i szybsze efekty dają zabiegi prowadzone na ciemnych i grubych włosach, wyrastających ze skóry o jasnej karnacji z niską zawartością melaniny.
Z uwagi na różne fazy wzrostu włosów, zabiegi należy powtarzać około 4-6 razy, aby usunąć do 90 proc. owłosienia. W przypadku leczenia hirsutyzmu, należy się liczyć z częstszymi wizytami i większymi kosztami, by uzyskać ten sam efekt.
Kolejną nowością na rynku jest elektrokoagulacja z zastosowaniem prądu o wysokich częstotliwościach. Jego działanie nie jest zależne od melaniny. Opiera się na wytwarzaniu ciepła w głębokich partiach skóry, a to prowadzi do koagulacji i trwałego uszkodzenia cebulki włosa.
Elektroliza z kolei polega na zastosowaniu prądu o niskim napięciu, uszkadzającym cebulki w wyniku reakcji chemicznej. Najważniejsze pozostaje jednak doświadczenie i kwalifikacje wykonującego zabieg, aby efekt był długotrwały a leczenie skuteczne.