
Psychologowie zgodnie mówią, że szantaż emocjonalny to manipulacja. Polega ona na tym, że bliska nam osoba mówi, że nas ukarze, jeśli nie zrobimy tego, czego ona sobie życzy.
Groźby te są mniej lub bardziej subtelne. Niekiedy w otwarty sposób partner mówi, co nas spotka gdy się mu nie podporządkujemy - to jest czysta postać szantażu. Mimo to ciężko go rozpoznać, bo szantaż wkrada się do związku niepostrzeżenie.
Jeśli twój partner: kontroluje cię niemal na każdym kroku, ignoruje twoje protesty, nieustannie twierdzi, że to on ma racje i jego motywy działania są lepsze, unika jakiejkolwiek odpowiedzialności za nieporozumienia, do których dochodzi między wami, to znak, że żyjesz u boku szantażysty emocjonalnego.
Równowaga sił w takim związku jest poważnie zachwiana. Nie ma w nim miejsca na jakikolwiek kompromis ani negocjacje. Wszystko to sprawia, że partnerski układ z dnia na dzień staje się fikcją.
Szantażowi towarzyszą trzy stany emocjonalne: lęk, poczucie obowiązku i poczucie winy. Prowadzą one do dyskomfortu i ulegania osobie, stosującej szantaż.
Partner obserwuje twoje zachowanie i doskonale wie, czego się obawiasz i przed czym uciekasz. Pomaga mu to osiągnąć cel - twoją uległość. Co ciekawe zachowaniem szantażysty również steruje lęk.
Drugim stanem emocjonalnym jest poczucie obowiązku. Szantażysta będzie często podkreślał, jak dużo dla ciebie zrobił i jak wiele mu zawdzięczasz.
I wreszcie poczucie winy, które próbuje wzbudzić w tobie partner. Będzie on zachęcał cię do przejęcia odpowiedzialności za wasze kłopoty i wszelkie niepowodzenia. Wzbudzone w ten sposób poczucie winy jest sprzeczne z twoją wizją siebie jako kochającej i wartościowej osoby. Chcąc zredukować ten nieprzyjemny dysonans prawdopodobnie ulegniesz partnerowi.

Szantaż emocjonalny pozbawia każdy związek bezpieczeństwa. Ginie wzajemne zaufanie, które pozwala otworzyć się na drugą osobę bez obawy, że uczucia zostaną zranione, wyśmiane, czy niezrozumiane. Brak tej pewności sprawia, że związek pozbawiony jest emocjonalnej szczerości. Wtedy ukrywamy nasze prawdziwe uczucia. Tracimy bliskość. Oddalamy się od siebie. Wszystko to sprawia, że przyzwyczajamy się do grania. Zakładamy maskę, by ukryć prawdziwe uczucia i emocje.
Możesz zrezygnować i odejść od partnera lub spróbować uzdrowić wasze relacje. Aby próba naprawy związku miała jakikolwiek sens i nie była jedynie stratą czasu musisz zmienić zachowanie swoje i partnera.
Następnym krokiem jest powstrzymanie reakcji w momencie wysuwania przez partnera żądań. Daj sobie czas, który jest niezbędny do przeanalizowania sytuacji. Nie podejmuj decyzji od razu. Powiedz, że musisz się zastanowić. To pozwoli na wyciszenie emocji i uniknięcie sprzeczki.
Zamiast niepotrzebnie dolewać oliwy do ognia, wzajemnie przerzucając się oskarżeniami, postaw na spokojny ton rozmowy. Używaj słów typu: "Rozumiem twoje rozgoryczenie, ale..."
Zmień szantażystę w sprzymierzeńca angażując go w proces rozwiązywania problemu. Partner poczuje się potrzebny i zauważony.
Aby wyprostować wasze relacje musisz uzbroić się w cierpliwość i być konsekwentną. Ustal reguły i nie odstępuj od nich w chwilach słabości i zwątpienia.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej o szantażu emocjonalnym zajrzyj do ksiązki: Susan Forward "Szantaż emocjonalny. Jak się obronić przed manipulacją i wykorzystaniem."