
Prymitywny, zwierzęcy seks nie zbliża partnerów do siebie. Wręcz przeciwnie. Tworzy barierę. Taki seks zadowala tylko jego! Ty czujesz się jak rzecz i zastanawiasz, co jest nie tak i dlaczego. Tłumaczenie, że wszyscy mężczyźni tacy są, to wielka bzdura! Nawet jeśli oni są z Marsa a my z Wenus, to ich nie usprawiedliwia.
Nigdy nie pyta, jak lubisz to robić, nie interesuje go twoja ulubiona pozycja ani strefy erogenne. Wiele uwagi poświęca natomiast przyjemności, którą ty możesz mu zapewnić (seks oralny, analny). Gdy słyszy, że nie przepadasz za którąś z jego ulubionych łóżkowych zabaw, to seksualny egoista bez zastanowienia z tobą zerwie, albo będzie napierać byś mimo swojej niechęci spełniała jego zachcianki.
Kobieta ma orgazm w czasie seksu za każdym razem - taki jest zasadniczy pogląd mężczyzn egoistów. Większość z nich z reguły wcale się nad tym nie zastanawia, tylko na oślep powtarza utarty stereotyp. W łóżku zachowują się jakby byli pępkiem świata. Nie patrzą partnerce w oczy i nie obserwują emocji, które rysują się na kobiecej twarzy. Nie powstrzymują nadchodzącego orgazmu. Nie obchodzi ich czy będą sami go przeżywać czy razem z partnerką. Wydaja komendy, dyrygują jak się położyć, jak stanąć. Gra wstępna w ich mniemaniu to niepotrzebne przeciąganie sprawy, i redukują ją do minimum. Egoistyczny partner nie zapyta, na co masz ochotę, czy jest ci dobrze, a po wszystkim zostawi cię, rozpaloną, i otworzy szeroko okno, żeby zapalić swojego "zwycięskiego" papierosa, nie upewniając się przy tym, czy przypadkiem nie jest ci zimno. Nie mówiąc już o czułej rozmowie po stosunku!
Zacznij rozmawiać o swoich seksualnych preferencjach. Przedstaw mu swoje poglądy na temat harmonijnego związku. Powiedz, że seks jest dla ciebie sztuką, że lubisz sprawiać mu przyjemność wyłącznie pod warunkiem, że on stara się też ciebie zaspokajać.
Zazwyczaj ta metoda jest bardzo skuteczna - prawdziwy egoista zmyka, gdzie pieprz rośnie. A gdy zdarzy się, że traficie razem do łóżka, nie bój się nawet już w trakcie poinformować go, że coś ci się nie podoba, a nawet przerwać akcję - lepiej się wycofać zawczasu, niż później żałować swojej uległości. Do niczego się nie zmuszaj!

co druga kobieta sypia z seksualnym egoistą
Jak wynika z badań statystycznych, przynajmniej 60 proc. kobiet miało styczność z tym zjawiskiem. Problem polega na tym, że ukrywamy to. Przyczyny są różne - ślepa miłość, niepotrzebny wstyd, wreszcie - młodzieńcze niedoświadczenie i naiwność, które każą winą za brak orgazmu obarczać samą siebie.
Kobiety mają tendencję do godzenia się z seksualnym egoizmem, nie myśląc o jego skutkach. Udawanie orgazmu i doszukiwanie się przyczyn problemu w sobie może doprowadzić do poczucia winy, kompleksów i zbędnego napięcia. Jest to szkodliwe również w planie fizjologicznym - pobudzenie płciowe powinno znaleźć swoje ujście, czyli orgazm, w przeciwnym wypadku mogą na tym ucierpieć jajniki, pojawiają się bóle brzucha, pogarsza się ogólne samopoczucie.
Nie gódź się na złe traktowanie w łóżku. Taki seks jest dla kobiety niczym innym, jak udręką! Walcz o swoje prawa! A jeśli twoje starania spełzną na niczym, zastanów się: czy człowiek, któremu nie zależy na tym, by współżycie sprawiało ci przyjemność, rzeczywiści cię kocha?
Nie zawsze mężczyzna, który nie daje ci fizycznej satysfakcji, jest egoistą. Wina może leżeć po obu stronach. Bywa, że twoja nieśmiałość uniemożliwia partnerowi szczerą rozmowę. On może po prostu nie wiedzieć, czego pragniesz. Mężczyźni zwykli od razu informować, co im się nie podoba. Nie mają większych blokad w wyrażaniu swoich życzeń i zażaleń. Stąd bierze się ich przekonanie - skoro kobieta milczy, to widocznie jest jej dobrze.
To kobieta powinna dyktować warunki intymnego spotkania, a nie na odwrót. Przecież w czasie stosunku mężczyzna ma orgazm w 80 na 100 przypadków, a kobieta - tylko w 40. Problem zwalczysz szczerze rozmawiając z partnerem. Nie bój się przyznać, że nie odczuwasz orgazmu. Nie oszukuj go udając szczytowanie. Naucz go nie tylko brać, ale i dawać - będzie ci za to wdzięczny. Podniesie to jego samoocenę, a wasz seks na tym zyska.
Kiedy już jesteście w łóżku, postaraj się sama przeciągać grę wstępną - pokaż mu, jak ważny to dla ciebie moment! Zachęć go do zabawy, do fantazyjnych pieszczot. Mów wyraźnie, co ci odpowiada, a co cię brzydzi. Nie spodziewaj się, że czegoś sam się domyśli! A przede wszystkim - nie krępuj się informować o swoich pragnieniach. W końcu nie poszłaś na całość z całkowicie obcym człowiekiem - jesteście sobie bliscy, więc nie powinniście niczego przed sobą ukrywać. Łóżko to miejsce, gdzie bezwzględnie należy być szczerym wobec bliskiej osoby.