Archiwum

Dlaczego chcemy być piękne?

Z badań amerykańskiego miesięcznika "Psychologies" wynika że dwie trzecie Europejek jest zakompleksionych. Kobiety najbardziej wstydzą się brzucha - nawet trzy razy bardziej niż krzywego nosa, a nawet małego biustu!


Na plakatach i bilbordach lansuje się najmodniejsze kanony piękna. Reklama nas osacza. A kobiety są dużo bardziej podatne na takie oddziaływanie niż mężczyźni.

Specjaliści od marketingu doskonale zdają sobie z tego sprawę i wykorzystują tę wiedzę by zwiększyć sprzedaż. Chodzi tu zarówno o kosmetyki jak i ubrania. Kiedy te nic nie pomagają, reklama podaje wspaniałe antidotum na kobiece defekty, w postaci operacji plastycznych.

Podstępny marketing sprawia, że my same zaczynamy wierzyć, że skalpel jest nam niezbędny. Schemat wykorzystywany przez reklamę jest prosty:

"Wieczorem, po całym dniu zakupów, wkładasz kreację za kilkaset złotych, obciskającą bieliznę i malujesz się najlepszymi kosmetykami, a mimo to stwierdzasz, że masz okrągły brzuszek i w ogóle nie przypominasz modelki ze zdjęcia w sklepowej witrynie..." - czujesz frustrację.


komputerowe czary

Kobiety usilnie dążą do tego, aby dorównać kanonom piękna. Zapominają jednak o drobnym, ale bardzo istotnym szczególe. Przy tworzeniu wizerunku każdej modelki, aktorki czy piosenkarki pracuje sztab ludzi. A i to nie jest wystarczające. Makijażyści i styliści dwoją się i troją, a mimo to każde zdjęcie obowiązkowo jest obrabiane komputerowo.

Niby o tym wiemy, ale nadal chcemy dążyć do wylansowanego przez media ideału piękna. I to jak najszybciej. Dla wielu kobiet rozwiązaniem problemów jest operacja plastyczna. Wydaje im się, że zmieni to ich życie na lepsze.

Ale czy naprawdę tak się stanie? Czy za pomocą skalpela dokonamy diametralnej metamorfozy? A życie zmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki?
strony:

Małgorzata Chęć - psycholog

Dodaj komentarz

Dodany: Czwartek, 22 Lutego   wykop ten link!


Oceń artykuł

Oceń teraz: 4.1 (głosów: 15)

 RSS komentarzy

  • Autor: Dagmara - (2007-03-06 16:04)

    Pani Małgorzato wspaniały artykuł. Zmieniła Pani moje spojrzenie na świat kobiet.

  • Autor: elincia13 - (2008-03-05 12:12)

    Wiem, ze skalpel to ostatecznosc, ale mimo to wzielabym udzial w takim programie i poddalabym sie operacjom. Jestem pewna ze pomogloby mi to w dalszym zyciu. Wyglad nie jest sprawa priorytetowa, ale jest dosc wazny. Pozdrawiam

     

  • Autor: nieznajoma - (2008-12-28 00:12)

    mam duzo zeczy ktore bym zmienila bo nie moge patrzec na siebie w lustrze a figura tez pozostawia wiele do zyczenia jest mi przykro jak patrze na ladne kobiety i mam dosc juz swego wygladu zle sie czuje i popadam w depresje dlatego poddalabym sie operacji i wzielabym udzial w takim programie chocby jutro

  • Autor: nieznajoma - (2008-12-28 01:01)

    jestem aga mam33lata i jesli mogla bym zmienc siebie nie zawachalabym sie moj poprzedni komentarz o tytule autor-nieznajoma to moj jest mi bardzo zle ze swym wygladem jestem niska szczupla i mam same kompleksy dlatego udzial w takim programie to by byl szansa na dalsze lepsze zycie z radoscia patrzyla bym w lustro

  • Autor: - (2011-06-28 18:06)

    Stary artykuł a jakże trafny.

    Szczególnie to zdanie:
    "Niby o tym wiemy, ale nadal chcemy dążyć do wylansowanego przez media ideału piękna"

    Wszyscy jak najdłużej chcemy myśleć o seksie, pięknie i pieniądzach. Światem zawsze rządził pieniądz i tak będzie jeszcze długo.

    Wracając do kompleksów brzydkiego ciała to życie takie już jest. Jedni są ładniejsi a inni brzydsi. Mamy trochę gorzej, musimy pracować nad sobą, żeby czuć się trochę lepiej. Nie mówię tu oczywiście o skalpelu, ale…

    Parafraza ostatniego zdania autorki, z którą się podpisuję:

    Ale co to ma do rzeczy, jak kto wygląda?

więcej


więcej