Archiwum

Salsa jak wulkan gorąca

Salsa daje niecodzienne doznania, pełne erotyki i zmysłowych ruchów. Podczas tańca wchodzi się w bardzo bliski kontakt z - czasem przypadkowym - partnerem.

Rytmy, które porywają tłumy, to tańce latynoskie - mambo, samba, bachmata i merengue. Wśród nich króluje salsa. Jej nazwa nieprzypadkowo została przejęta od egzotycznej potrawy. Salsa jako styl taneczny też bywa pikantna i za każdym razem smakuje inaczej. Nie sposób się nią znudzić. Jest pełna erotyki, zmysłowych ruchów biodrami oraz dłońmi.


Podczas tańca wchodzi się w bardzo bliski kontakt z - czasem przypadkowym - partnerem. Nie jest to jednak okazja do zainicjowania przypadkowego seksu, a jedynie sposób na niecodzienne doznania w codziennym życiu.


Salsa jest tańcem spontanicznym, opiera się na technice prowadzenia i bycia prowadzonym. Jej trzon stanowi kilka podstawowych figur, które można dowolnie modyfikować oraz łączyć ze sobą. Salsa przydaje się na różnych imprezach z muzyką latynoską. Można ją tańczyć w parach lub solo, w zależności od osobistych preferencji.


raz, dwa, trzy... pięć, sześć, siedem...
w salsie partnerka tańczy nie wiedząc jaki będzie następny ruch partnera,

przypomina to szybką jazdę z górki na wrotkach
Rytm w salsie liczy się na osiem. Przy czym czwarta i ósma część taktu pełni rolę pauzy, na "cztery" nie wykonuje się żadnego ruchu. Instrumentem, który ten rytm podaje jest afrykańskie clave. Pierwsze figury, których trzeba się nauczyć to: krok podstawowy - mambo - w przód i w tył, obroty w prawo i w lewo oraz cross body lead, czyli przeprowadzenie partnerki. Są to bardzo proste do opanowania kombinacje kroków, które wykonane w odpowiednim tempie dają fantastyczny efekt. Zaimponować można nawet królom parkietu we freestyle'u.


Najlepsza zabawa zaczyna się, gdy osiągamy następny stopień salsowego wtajemniczenia. Do tych podstawowych dochodzą figury o wyższym poziomie trudności. Są to na przykład: open break, copa, titanic oraz wiele innych o podobnie śmiesznych nazwach.


Te nic nie mówiące hasła, to zestawy kroków, które nie są jednak aż tak bardzo skomplikowane. Wystarczy poćwiczyć i już możemy popisywać się nimi na parkiecie. Ale o rutynie nie ma mowy. Partnerka tańczy bez wiedzy o tym, co następnie zrobi partner. Przypomina to szybką jazdę z górki na wrotkach. Jest to jednak jazda w ochraniaczach, bo istnieje szereg gestów, ruchów wykonywanych przez partnera, aby prowadzenie było dla partnerki jak najbardziej czytelne. Kiedy do kroków dołączone są ruchy rąk, czyli tzw. styling, wszystko staje się olśniewającą kombinacją. Wtedy naprawdę można się poczuć jak bohater "Dirty Dancing".
strony:

koralgola

Dodaj komentarz

Dodany: Czwartek, 24 Stycznia   wykop ten link!


Oceń artykuł

Oceń teraz: 3.8 (głosów: 10)

 RSS komentarzy

  • Autor: alesia - (2008-01-25 19:07)

    szukam w Warszawie dobrego instruktra / instruktorki salsy na poziomie srednio zaawansowanym, znacie kogos wartego polecenia?

  • Autor: tigerbengalski - (2008-01-26 13:01)

    " bliski kontakt z przypadkowym partnerem" ;) "partnerka nie wie jaki bedzie nastepny ruch partnera ale pomimo tego tanczy" - no to niezla jazda :D

     

  • Autor: alka - (2008-01-31 14:02)

    salsa jest super! szkoda tylko, ze karanwal sie juz konczy

  • Autor: anva - (2008-03-16 18:06)

    poprawiam nie ''bachmata'' tylko BACHATA ;D
    Salsa jest magiczna tańcze w formacji solo i jest cuuudownie :)

  • Autor: a - (2009-04-16 15:03)

    do kitu, sala zatloczona, "przpadkowy partner" to spocony grubasek bez poczucia rytmu, ktory nie umie tanczyc. not for me

więcej


więcej