Archiwum

Zabawa przybiera w stolicy Irlandii różne formy, zależnie od wieku. Dzieci zachowują się właściwie tak samo jak w amerykańskich filmach. Do późnej nocy biegają po podwórkach i osiedlach strasząc sąsiadów i psocąc.


Zwyczaj proszenia o jedzenie (cukierki) również jest zakorzeniony w celtyckich obrzędach. Swego czasu w te dni biedacy podążali od domu do domu prosząc o pożywienie dla przybywających dusz.


Nawiasem mówiąc w słowiańskiej kulturze także istniał rytuał przyjmowania i karmienia zjaw zmarłych, zwany Dziadami. Dusze dzieci podejmowano innymi pokarmami niż dusze dorosłych. Prawdopodobnie stąd słodycze. Obecnie na wyspach oprócz słodyczy w ruch idą także fajerwerki oraz różne inne gadżety, których przeznaczenia nie udało się do końca ustalić.


ważąca 120 kilo wróżka też może przerazić, choćby nie wiem jak różowa była jej tiulowa spódniczkaCo innego młodzież licealna, studenci i inni beztroscy dorośli. Dla nich odbywają się specjalne imprezy we wszystkich klubach i pubach w mieście. Zabawa trwa długo. Nawet policja czasami ulega urokowi rozbrykanych przebierańców.


Na parkiecie, czy przy barze można spotkać przeróżne postacie z bajek, legend, filmów - najczęściej horrorów, czyli wszelkie wampiry, żywe trupy, mumie itp. Chociaż z drugiej strony ważąca 120 kilo wróżka też może przerazić, choćby nie wiem jak różowa była jej tiulowa spódniczka. Nieokiełznana jest inwencja Irlandczyków w wymyślaniu strojów na zabawę. Obciachem jest się nie przebrać! Taki ktoś następnego dnia wedle tradycji musi postawić kolegom "leczniczą" kolejkę.


strony:

koralgola

Dodaj komentarz

Dodany: Niedziela, 28 Października   wykop ten link!


Oceń artykuł

Oceń teraz: 4.7 (głosów: 10)

 RSS komentarzy

  • Autor: efi - (2007-10-30 13:01)

    WOW! Super tekst, dużo nowości! Pozdrawiam!

więcej


więcej