Archiwum




Jeden włóczęga i utracjusz pewnego razu przechytrzył samego diabła. W związku z tym po śmierci nie chciano go przyjąć nawet do piekła. Aby nie błąkał się po ciemku, diabeł dał mu lampion z wydrążonej rzepy.

W późniejszych obrzędach rzepa stała się symbolem zagubionej duszy. Z czasem "rozrosła" się do rozmiarów dyni, a później zatraciła ścisły związek z wierzeniami.
Wszędzie żółcą się szczerbate dynie podświetlone od środka. Są trochę straszne, trochę śmieszne. Wszyscy wiemy jak wyglądają. Nie wszyscy wiemy jednak, że ich pochodzenie ma źródło w staroirlandzkiej legendzie.


Halloween odbywa się 31 października, czyli w przeddzień Wszystkich Świętych. Nie jest to w Irlandii ustawowo dzień wolny. Nazajutrz niektórzy jednak nie są w stanie iść do pracy i biorą urlop na żądanie, czyli po prostu "call sick" (tłum. dosł. - zadzwoń i powiedz, że jesteś chory).


Wszystko dlatego, że tego dnia zabawa jest obowiązkowa! Jest to jeden jedyny dzień, kiedy nawet w środku tygodnia ulice centrum Dublina zapełniają się najcudaczniejszymi postaciami. Bo przebranie z tej okazji też jest obowiązkowe.


Nikogo nie szokuje, że koledze z pracy, tak zwykle statecznemu i twardo stąpającemu po ziemi, nagle spod codziennej koszuli prześwituje jaskrawoniebieskie coś. A przy poruszaniu koszula rozchyla się i widać kawałek litery "S". Superman jest już gotowy do wieczornej zabawy, a także do konsultacji z kolegami, których także porwała atmosfera Halloween - jak dzieci.
strony:

koralgola

Dodaj komentarz

Dodany: Niedziela, 28 Października   wykop ten link!


Oceń artykuł

Oceń teraz: 4.7 (głosów: 10)

 RSS komentarzy

  • Autor: efi - (2007-10-30 13:01)

    WOW! Super tekst, dużo nowości! Pozdrawiam!

więcej


więcej