Archiwum

FELIETON

Sekretne monologi

gosilla

Rozmowy z przypadkowymi ludźmi, w przypadkowych miejscach i na przypadkowe tematy sa nieprzypadkowo pasjaonujace. Mówię o pogodzie - gdy akurat pada, sytuacji społeczno-politycznej - gdy zdarzy się coś kontrowersyjnego, nieostrożności kierowców - gdy przejeżdza wyjący ambulans, i niesforność dzieci - gdy akurat słychać jakiegoś płacz. Taka rozmowa musi składać się ze zdań przewidywalnych i w takich sytuacjach powtarzanych. Gdy pada należy powiedzieć "co za pogoda, pod psem". Gdy zdarzy się w polityce kontrowersja "oni wszyscy to złodzieje i tyle".


Jakiś czas temu wdałam się w pogawędkę w sklepie samoobsługowym. Wszystko toczyło się jak zawsze - kasjerka zagadnęła o włosy - czy farbowane. Grzecznie potwierdziłam. Wysłuchałam historii o trzech farbach, które kasjerka zastosowała jedna po drugiej oraz o trwałej, która przypieczętowała fantastyczny efekt.


Kolejnego dnia natknęłam się przy kasie na tę samą kasjerkę. Wymieniłyśmy uśmiechy dowodzące wzajemnego rozpoznania i zaczęła się historyjka. Właśnie dziś córka kasjerki zdała prawo jazdy za pierwszym razem. Grzecznie pogratulowałam. Kasjerka zaczęła opowiadać okoliczności egzaminacyjne z wszelkimi detalami, jednocześnie dość opieszale skanując moje zakupy. Równie grzecznie, co dzień wcześniej, słuchałam, potakiwałam, wydawałam jęki zachwytu wtedy, kiedy tego po mnie oczekiwano.


Kilka dni później wybrałam się znów do ulubionego samu... Przezornie stanęłam w drugiej kolejce, bo moja kasjerka znów miała zmianę. Dyskretnie przyczaiłam się za stojakiem z gumami, aby nie odczuła przykrości, gdy zorientuje się, że zdradziłam ją na rzecz innej kasjerki. Jednak stojak z gumami nie jest najlepszą kryjówką przed bystrymi, małymi oczkami obrotnej ekspedientki. Nie mogłam nie zauważyć jej desperackich znaków, świadczących, że mnie zauważyła. Z przyklejonym uśmiechem stanęłam w stosownej kolejce.


Tym razem moja kasjerka zaczęła rozmowę jeszcze podczas obsługiwania klienta stojącego przede mną. Opowiadała o synu, który pracuje w Niemczech. Szczegółowo streściła, co wziął ze sobą do jedzenia i ubrania, czym jechał. Dyskretnym szeptem zdradziła jak bardzo tęskni i jak często dzwoni, ile za to płaci i ile ona płaci za międzynarodowe do Niemiec.
strony:

Dodaj komentarz

Dodany: Poniedziałek, 20 Sierpnia   wykop ten link!


Oceń artykuł

Oceń teraz: 4.5 (głosów: 4)

 RSS komentarzy

więcej


więcej